Co cechuje centralne organy administracji?

Centralne organy administracji, zwane inaczej urzędami centralnymi, są organami funkcjonującymi na terytorium całego państwa. Podporządkowane są naczelnym organom administracji.

czym cechują się centralne organy administracyjne?

  1. Najczęściej są jednoosobowe (choć nie jest to pewna reguła – bywają również kolegialne, wieloosobowe).
  2. Tworzone są przez akty o randze ustawy.
  3. Powoływane są z reguły przez Prezesa Rady Ministrów.
  4. Podlegają nadzorowi naczelnych organów administracyjnych.
  5. Posiadają kompetencje nie mające charakteru generalnego.
  6. Nie są uprawnione do stanowienia aktów powszechnie obowiązujących.
  7. Działają poprzez wydawanie indywidualnych decyzji.
  8. Mogą wydawać zarządzenia (akty o charakterze wewnętrznym).
  9. Cechują się apolitycznością.

Komu podporządkowane są centralne organy administracyjne?

Wyróżniamy trzy naczelne organy administracyjne, którym podległe są centralne organy administracyjne:

  1. Rada Ministrów
  2. Prezes Rady Ministrów
  3. Ministrowie właściwi

Kim jest „minister właściwy”?

Jest to minister, któremu w drodze ustawy został podporządkowany dany centralny organ administracji publicznej.

Przykładem takiego centralnego organu administracji jest Główny Inspektor Ochrony Środowiska, który według ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska jest nadzorowany przez ministra właściwego do spraw klimatu (art. 3.).

Czy zdjęcie reporterskie jest pozbawione ochrony prawnoautorskiej?

Kwestią myląca dla wielu twórców-fotografików oraz dziennikarzy (lub blogerów), którzy poszukują oprawy graficznej dla swoich artykułów, jest odnalezione w sieci (np. w artykule jakiejś redakcji) zdjęcie reporterskie, przedstawiające sytuację, która miała miejsce np. podczas jakiegoś zgromadzenia publicznego, a która przydałaby się przy realizacji ich materiału. W tym momencie rodzi się pytanie: czy taką treść można rozpowszechnić dalej we własnym artykule? Czy zdjęcie reporterskie jest objęte ochroną prawnoautorską?

Zmyłka w przepisach, ale tylko pozorna…

W sytuacji, w której nie chcemy zapłacić grubych pieniędzy za poradę prawną, rozpoczynamy często na własną rękę poszukiwania odpowiedzi na nurtujące nas pytania. Prowadzi to bardzo często do np. wyciągania błędnych wniosków poprzez nieumiejętne odczytywanie znaczenia przepisów prawa. W konsekwencji prowadzi to również do naruszenia praw innych osób i narażenia się na ewentualne konsekwencje z tym związane.

Ze zdjęciami reporterskimi jest o tyle łatwo, że jest to jedyna kategoria zdjęć, która została wymieniona wprost przez przepisy obowiązującej ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych – t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1231 z późn. zm.). Kwestia jest o tyle ciekawa, że na gruncie obowiązującego prawa nie została sformułowana definicja ‚fotografii reporterskiej’, należy więc w tej kwestii powołać się na literaturę prawną i znaczenie tam nadane, które w sumie niewiele różni się od znaczenia tego pojęcia odczytywanego przez statystycznego Kowalskiego.

Czy mam prawo przekazać zdjęcie dalej?

Jeśli wczytamy się w obowiązującą ustawę o prawie autorskim i prawach pokrewnych (dalej: u.p.a.), wcześniej czy później dotrzemy do art. 25, który ustanawia tzw. prawo przedruku, które uprawnia do dalszego rozpowszechniania m.in. informacji prasowych (w tym w szczególności politycznych, gospodarczych lub religijnych) oraz (co nas dzisiaj najbardziej interesuje) aktualnych wypowiedzi i fotografii reporterskich.

Ponadto, art. 4 pkt 4 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych stanowi, że ochronie nie podlegają proste informacje prasowe, a zdjęcie reporterskie może być przecież informacją prasową. Dla wielu osób kwestia w tym miejscu staje się niejasna.

Czy oznacza to, że tracę prawa do swojego zdjęcia?

Odpowiedź brzmi: absolutnie nie. Fotografia zawsze ma ustaloną postać, więc o ile ma charakter indywidualny, to jest utworem w rozumieniu prawa autorskiego i jest objęta ochroną prawnoautorską. Dla fotografa oznacza to tyle, że z chwilą jej wykonania zyskuje on wszelkie prawa osobiste i majątkowe do fotografii. Praw majątkowych można się zrzec, praw osobistych nie.

Fotografia reporterska, która została więc rozpowszechniona może na mocy artykułu 25 u.p.a. zostać przedrukowana (należy to rozumieć jako: podana dalej w celu informacyjnym w prasie, radiu lub telewizji). Oczywiście należy przy tym zapewnić twórcy realizację jego praw do utworu: osobistych – poprzez podpisanie zdjęcia imieniem i nazwiskiem lub pseudonimem autora – i majątkowych – o czym już w kolejnym akapicie.

Reklamy

Co z kwestiami majątkowymi?

Jak już kilkukrotnie wspominałem, autor utworu (o ile nie przekaże ich lub się ich nie zrzecze, bo może) posiada autorskie prawa majątkowe do utworu. Należy o tym pamiętać, kiedy zechcemy przedrukować zdjęcie jakiegoś fotografa. O obowiązku wypłaty wynagrodzenia za przedrukowanie fotografii reporterskiej mówi nam art. 25 ust. 2 u.p.a.

Art. 25 ust. 4 informuje nas ponadto, że w wypadku przedruku, powinniśmy spisać z autorem fotografii stosowną umowę. W wypadku jej braku wynagrodzenie wypłacone zostanie przez stosowną organizację zbiorowego zarządzania.

Jeśli chodzi natomiast o kwestię wyjęcia jednego ze zdjęć i zastosowania go jako okładki do artykułu, to zdecydowanie nie możemy tutaj mówić o przedruku, stąd przepisów art. 25 nie stosuje się.

A może art. 4 pkt 4?

Art. 4 Nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego:
1) akty normatywne lub ich urzędowe projekty;
2) urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole;
3) opublikowane opisy patentowe lub ochronne;
4) proste informacje prasowe.

Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1231 z późn. zm.).

Niestety, trzeba stwierdzić wprost, że zdjęcie reporterskie jest w ogromie przypadków informacją prasową. Mimo to nie ma powodów do rozczarowania. Zdecydowanej większości zdjęć nie można uznać za prostą informację prasową. Niespełnienie wszystkich przesłanek zawartych w przepisach sprawia, że przepis nie ma zastosowania.

Już wszystko wiadomo!

Zdjęcia reporterskie nie są pozbawione ochrony prawnoautorskiej, trzeba natomiast pamiętać, że podobnie jak z wieloma innymi sprawami z dziedziny prawa cywilnego, dochodzenie swoich praw musi wynikać z działania osoby zainteresowanej (tutaj fotografika). Niestety, nikt się w tej kwestii za nas nie upomni. Musimy zrobić to sami.

Podobają Ci się treści na blogu?

Wesprzyj jego tworzenie!

Zrzuć się na bloga!

Boisz się wpłacać? Nie musisz! Płatności obsługuje Stripe.

Dlaczego mój mem nie jest chroniony prawem autorskim?

Czym jest mem? Każdy widzi – i zdaje się, że wie. Internetowe obrazki, pomimo swojej (często) nieskomplikowanej formy, potrafią oddziaływać w bardzo szerokim kontekście. To sprawia, że tego typu twórczość jest wręcz idealna w zastosowaniu w Internecie. Dobrze przygotowany mem potrafi powiedzieć więcej niż tysiąc słów.

Często zdarzają się jednak sytuacje, w których autorzy memów muszą obejść się smakiem fortuny, którą wyobrażali sobie tworząc mem. Mimo że ich dzieło stało się internetowym hitem, to nie posiadają oni do niego żadnych praw (w tym majątkowych), ponieważ okazuje się, że dzieło to nie jest objęte ochroną.

Dlaczego? Możliwości jest wiele, ale przedstawię te, które zdają się być najbardziej oczywiste i zagadkowe jednocześnie.

Pomysł nie jest objęty prawem autorskim

Czasami, mimo że wydaje nam się, że dokonaliśmy intelektualnego cudu, to w rzeczywistości nasza idea nie podlega ochronie prawnej. Dlaczego? Ponieważ prawo autorskie nie chroni pomysłów, koncepcji matematycznych, metod i zasad działania, procedur.

Art. 1 ust. 21 Ochroną objęty może być wyłącznie sposób wyrażenia; nie są objęte ochroną odkrycia, idee, procedury, metody i zasady działania oraz koncepcje matematyczne.

Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1231 z późn. zm.).

Oznacza to, że to co stworzyliśmy w swoim umyśle nie będzie chronione do momentu, w którym nie zostanie ustalona postać (choćby niedokończona) tej idei. W praktyce musimy np. zapisać wiersz lub go wypowiedzieć (choć udowodnienie tego graniczy z cudem), nagrać utwór muzyczny, namalować choćby część obrazu.

Należy pamiętać, że nasze dzieło nie musi być ukończone, ważne jednak, aby można było zauważyć jego indywidualny charakter, który (jak zaraz się dowiemy) jest niezbędny, aby ochrona prawnoautorska dzieło objęła.

Brak indywidualnego charakteru

O co tutaj chodzi? Autor musi umieć wskazać indywidualny charakter swojego dzieła. Nie chodzi tutaj jednak, wbrew obiegowej opinii, o kwestię stworzenia czegoś przez autora jako pewnego ‚indywiduum’. Mowa tutaj o cechach szczególnych, które wyróżniają dzieło.

Dzieło będące gamą C-dur zagraną na fortepianie, nawet jeśli podpisane nazwiskiem jakiegoś twórcy i wydane na platynowej płycie, nie będzie posiadało charakteru indywidualnego i nie będzie chronione prawem autorskim.

W przenośni, nie będzie to mur (jako dzieło), a jedynie cegła (jako element domeny publicznej), która mogłaby wejść w skład jakiegokolwiek innego muru. Te właśnie cegły nie podlegają ochronie prawa autorskiego i są częścią domeny publicznej, która jest dostępna dla każdego. Nie można więc rościć sobie prawa do ochrony czegoś co jest jedynie elementem budulcowym. Tutaj zauważamy też, że nie można takiemu elementowi nadać charakteru indywidualnego. Ileż utworów muzycznych powstało właśnie w tonacji C-dur!

Art. 1 ust. 1 Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór).

Ustawa z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1231 z późn. zm.).

Jak odnosi się to do mojego memu?

Jeśli nie jesteś w stanie wskazać w żadnym elemencie Twojego memu charakteru indywidualnego, np. w obrazie, w muzyce lub w tekście i tym samym, w wypadku konfliktu, udowodnić tego przed sądem, to Twój mem nie będzie utworem w rozumieniu prawa autorskiego. Tym samym nie będzie podlegał ochronie prawa autorskiego. Warto pamiętać, że im prostsza budowa memu, tym ciężej będzie doszukać się w nim indywidualnego charakteru.

Należy pamiętać, że ideą memu jest przekazanie w prosty sposób spostrzeżeń i opinii, których ocena z pewnością nie jest jednoznaczna. Według opinii prezentowanych przez specjalistów w dziedzinie należałoby jednak ten kontekst rozważać jedynie jako ideę, która ochronie prawa autorskiego nie podlega.

Najistotniejszy […] element [memu]- kontekstowy przekaz wynikający z zestawienia tych elementów – wymyka się jednoznacznej ocenie. […] Na gruncie prawa autorskiego należy przyjąć, iż w tym przypadku chodzi o pomysł (ideę), który w obecnym stanie prawnym nie jest chroniony.

A. Tkacz, Mem internetowy a definicja utworu w prawie autorskim. Próba analizy, ZNUJ. PPWI 2017, nr 2, s. 5-28.

Tworząc mem pamiętaj o tym, żeby miał on charakter indywidualny, jeśli chcesz, aby był chroniony prawem. Sama opinia, która wytworzy się w kontekście obrazka i zamieszczonego tekstu nie będzie jednak chroniona prawem autorskim. Warto mimo to zastanowić się nad samą ideą memu internetowego. Czy próba ograniczania jego rozpowszechniania przy użyciu praw autorskich nie przeczy jego medialnemu sensowi?

BONUS

Sonata fortepianowa C-dur „Waldsteinowska” Ludwiga van Beethovena

Spodobał Ci się artykuł?

Wesprzyj rozwój bloga!